Cyfrowa obróbka zdjęć w fotografii ślubnej.

Witam serdecznie!

W dzisiejszym poście chciałby poruszyć następujący temat: Cyfrowa obróbka zdjęć w fotografii ślubnej.

Zapewne to co dziś tu napisze jest nie będzie wielkim odkryciem dla mniej lub bardziej zaawansowanych użytkowników, ale i tak to zrobię ;)

Podstawa w cyfrowej obróbce fotografii stanowi dobry materiał wyjściowy, stworzony z głową i pomysłem co chcemy osiągnąć w postprodukcji. Potrzebny jest materiał, który pozwoli na edycje w pewnym zakresie, i naświetlenie klatki w taki sposób, aby zachować jak najwięcej szczegółów w najbardziej istotnych elementach fotografii. Niby banał, ale wielu ludzi uważa, że w programach do edycji graficznej załatwią wszystko... nic bardziej mylnego! Znacie stare polskie porzekadło? Z gówna, bicza nie ukręcisz!
Tak samo ma się sprawa ze zdjęciami, jeśli materiał wyjściowy jest do niczego nie zrobicie z tego arcydzieła i nie ma znaczenia czy używacie prostego narzędzia, czy bardzo drogiego i rewelacyjnego kombajnu graficznego jak choćby nasz popularny i powszechnie lubiany FotoSzop ;)
Dlatego zachęca do wykorzystywania tego co daje nam aparat, czyli tzw. cyfrowego negatywu. Każda licząca się marka posiada swój odpowiednik tego typu plików tzw RAWy. U Canona są to pliki "cr2" lub "crw: , u nikona "nef" lub "nrw". Pliki te pozwalają na większa edycje niż już skompresowane i pozbawione bardzo wielu informacji popularne formaty takie jak np. jpeg. Wiąże się to ze znacznie większym poziomem kontroli nad ostatecznym wyglądem zdjęcia.

Poniżej prezentuje 2 przykłady fotografii wykonanych wg powyższych zasad. Pierwsza z nich jest naświetlona w taki sposób aby zmieścić jak najwięcej informacji  istotnych dla mnie partiach obrazu. Istotna jest ta przesympatyczna i doskonale bawiąca się para młodych ludzi. Reszta fotografia to dopełnienie i pewna utrata szczegółów jest akceptowalna. Ponadto chciałem uchwycić jak najwięcej oświetlenia zastanego, które budowało wygląd tej klatki, doskonale wypełniając mało ciekawe i ogromne wnętrze sali zabaw.
Rozpoczynając obróbkę wyszedłem od poprawnego ustawienia balansu bieli, poprawnego czyli takiego, który daje satysfakcjonujące mnie tony skóry. W dalszej kolejności rozpocząłem prace nad uwypukleniem ludzi na pierwszy plan zwyczajnie rozjaśniając te partie fotografii, panując jednocześnie nad tym aby tło było delikatnie ciemniejsze lub chociaż nie jaśniejsze od nich. Reszta to już sama zabawa kolorami po to, aby zdjęcie było atrakcyjne dla oka i jednocześnie przypominało obrazy, które zapamiętałem uczestnicząc w tym wydarzeniu.
Druga fotografia wymagała zdecydowanie mniej zabawy. Widzimy tu ludzi próbujących zmusić lampion do lotu, gdzie oświetleniem głównym i zarazem wypełniającym jest płonąca część tegoż lampionu oraz halogen zamontowany na ścianie.Ponownie punktem wyjścia jest dobranie odpowiedniej temperatury barwowej, gdyż bez tego nie ma mowy o jakiejkolwiek obróbce kolorystycznej. Kolejny krok polegał na zmniejszeniu kontrastu pomiędzy ciemniejszymi i jaśniejszymi elementami zdjęcia. Tak dobrze przeczytaliście, musiałem spłaszczyć histogram po to aby w kolejnym etapie obróbki móc podbić ciemniejsze tony i tym samym wyrównać ekspozycję. Dodam że ta fotografia była robiona bez dobłysku lampą montowana na aparacie. Reszta pracy polegała na odpowiednim uwidocznieniu emocji na twarzach uczestników wesela, oraz utrzymaniu możliwie niezmienionej ekspozycji świateł (prawej części histogramu).




Na sam koniec zapraszam do odwiedzenia Zdjęcia ślubne Wrocław oraz Studia Fotografii Cyfrowej - Fototwory.

Komentarze

Popularne posty